Get Paid to Read był chyba pierwszym sposobem zarabiania pieniędzy w internecie, na jaki zwróciłem uwagę. Wszystko wydaje się piękne - dostajesz maila, lub wchodzisz na stronę danego programu, klikasz w link lub bannerek, czekasz 20 sekund i kasa leci. Co prawda stawki w wysokości od 0,1 do 0,5 centa nie są za wysokie, ale co to dla mnie pomyślałem. Przeciez 2 takie reklamy za pół centa to już jeden cent (lub w polskich programach grosz), 20 to już 10 centów, a 200 to cały dolar!
Pięknie! Ale gdzie jest haczyk? Obejrzenie dwustu reklam po dwadzieścia sekund, zajmuje ponad godzinę. W sumię nie było by jeszcze tak źle, bo przecież dolar jest droższy, niż złotówka, więc przy wysokim kursie amerykańskiej waluty stawkę za godzinę mielibyśmy niewiele mniejszą niż sezonowy w jakimś markecie. A wszystko to siedząc sobie w wygodnym fotelu we własnym domu. Czyli ciągle nie jest tak tragicznie, jak mogło by się wydawać.
Dlaczego więc o tym piszę, skoro miałem prowadzić blog mówiący o tym, jak NIE zarobiłem? Dlatego, że zarobić tak się jednak nie da (to w sumie drobne kłamstwo, ale tylko drobne. Naprewdę mikroskopijne. Na końcu wyjaśnię dlaczego). W czym więc problem? Ano w tym, że liczba tych linków nie jest nieograniczona. Można powiedzieć, że jest dokładnie przeciwnie - jest bardzo ograniczona.
Maili dostajemy około 5-15 dziennie. Czyli w optymistycznej wersji (czyli reklamy po 0,5 centa) mamy dziennie od 2 do 7 centów. Majątek prawda? W miesiąc robimy niecałego dolara. Co prawda możemy zapisać się w kilku programach, ale to nie poprawi zbytnio naszej sytuacji. Jeżeli jeszcze dodamy to, że w większości takich programów aby wypłacić swoje ciężko zarobione drobniaki musimy osiągnąć jakąś kwotę minimalną, to złudzenia o zarobku całkiem znikają. I to dość wysoką kwotę, bo w wysokości przynajmniej kilku dolarów (rekordowy program jaki widziałem wymagał zdaje się 50$ jako minimum!). Czyli jeśli jesteśmy wytrwali, to zarobimy na paczkę papierosów i piwo w ciągu roku ;)
Na koniec wytłumaczę jeszcze to moje drobne kłamstewko z trzeciego akapitu. Jest sposób, żeby czytając reklamy zarobić przynajmniej to pare dolarów na wypłatę. Są to poleceni. Działa to tak, że jeśli ktoś zapisze się do programu z naszego polecenia, to dostajemy jakiś procent tego, co on zarobi. Jest to wg mnie jedyna szansa zarobienia w GPTR. Jeżeli mamy małą armię jeleni, które będą klikać w reklamy, to może uda się nawet nazbierać na jedną wypłatę w miesiącu!
Problem w tym, że trzeba tą armię jeleni naciągnąć. I pozostaje jeszcze kwestia moralna. W każdym razie ja przekonałem się, że tak pieniędzy nie zarobię. Większość tych, co dalej klika w reklamy też się wkrótce przekona :) .
niedziela, 10 maja 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
wiesz..tak czytam Twoj blog..i zastanawiam sie skad u Ciebie tyle pesymizmu..?Zdaje sie,ze swoje wypowiedzi opierasz jedynie na DOMYSLACH a to troche irytujace! ;/ Proponuje SPRAWDZIC..a pozniej opowiedziec o wrazeniach..bo tylko wtedy Twoje zdanie na dany temat bedzie moglo miec jakiekolwiek znaczenie i sens..ja sprawdzilam..i wiem,ZE SIE DA! A jedyne co potrzebne to wiara w to,ze mozna..bo z takim podejsciem jak Twoje..niczego sie nie osiagnie,jesli z gory zakladasz,ze WSZYSTKO jest oszustwem..a Ci ktorzy probuja to "jelenie" :( ja w taki sposob wygralam niemale pieniazki i z pewnoscia nie moge nazwac sie z tego powodu..ani z zadnego innego Jeleniem. :)
OdpowiedzUsuńpodsyłam link strona po polsku i zapowiada się nieźle
OdpowiedzUsuńhttp://www.ermail.pl/link/Ne7m2XcaJXAY2AYAjYATAAjJVlYlAjYT
nie wiem jak ty ale ja już trochę na tym zarobiłem mam konto na takiej jednej stronce mniej niż tydzień a mam już na koncie ponad 30zł
OdpowiedzUsuńhttp://www.ermail.pl/link/Ne7m2XcaJXAY2AYAjYATAAjJVlYlAjYT
OdpowiedzUsuńpolecam średnio 3dychy w miecha wpada na zasilenie fona starczy owszem jest próg minimum do wypłaty lecz nie jest źle. Na starcie dostaje się dodatkowo 20zł,
ze złomu ma się więcej, no i przy okazji jakiś ruch
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawie to zostało opisane.
OdpowiedzUsuń